Radiowo i trójkowo

Posted
Comments None

Jak już moi najwierniejsi czytelnicy wiedzą (wszyscy obaj), założyłem nowy blog (Zapiski i nagrania), do którego link widać obok – uwieczniam tam perełki humoru redaktorów z Trójki, którzy oprócz tego, że bawią nas, puszczając świetną muzykę, bawią się również sami. I grzebię teraz w płytotece, odkopując z nagrań z zamierzchłych czasów co ciekawsze teksty. Wspominam to, co już było i chyba nie wróci (przekomarzanie pana Manna z Grzegorzem Wassowskim), trafiam czasem na utwory, których znaleźć latami nie mogłem, znów słucham fragmentów “Nie Tylko Dla Orłów”, których w “Tanim graniu” (obecna nazwa audycji to “Piosenki bez granic”) już nie uświadczymy… Na żywo też można wciąż trafić na takie radosne kawałki – wystarczy, że słuchacz powie na antenie piątkowego porannego “Zapraszamy do Trójki”, że w wielu polskich miastach jest ulica Dworcowa, i spyta, kim mógłby być ten Dworcow. Albo Wojciech Mann zacznie się po felietonie doktora Andrzeja Kruszewicza (który powiedział, że na terenie byłej NRD ptaki, między innymi myszołowy, robią gniazda na słupach linii przesyłowych) zastanawiać, czy myszołów to po niemiecku Maushunter. Odpowiedzi słuchaczy, których zacytowanie wymagałoby chyba przepisania całej audycji, powaliły mnie na długo – taki zupełnie zwyczajny Mausebussard, MyszenhycelMyszerschmitt niespecjalnie mnie ruszyły, ale już MauserMausflugwaffe były prześliczne, a Sturmflugkatze to mój numer jeden… Kiedy przypomnę sobie coś więcej – dopiszę, zapraszam! P.S. No właśnie, przypomniałem sobie, że piękne określenie w “Tanim Graniu” kiedyś padło – izba pamięci o kulturalnej muzyce ;-)

Author
Categories Marudzenie ogólne, Muzyka

Comments

Commenting is closed for this article.

← Older Newer →