Kącik muzyczny - odcinek nr 08

Posted
Comments None

‘Magical Ring’ zespołu Clannad to kolejna płyta, którą po obejrzeniu serialu ‘Robin Hood’ zaraz chciałem mieć. To muzyka typowo irlandzka, spokojna, coś takiego, na co naprawdę warto znaleźć więcej czasu. Nie nadaje się do zagłuszania sąsiadów. Muzyka, której, jak mawia Wojciech Mann, nie można słuchać w pośpiechu, bo to byłoby jak łyknięcie wykwintnego dania w fast foodzie, między autobusem a wejściem do biura – szkoda się za to zabierać. Nie znając irlandzkiego, czuję się odrobinę niepatriotycznie, kiedy słucham na przykład radosnej melodii Seachrán Charn tSiail – a nuż to smutny wiersz jakiś? Trochę tłumaczeń w Sieci znalazłem, trochę zrozumiałem, wyszło na to samo – krótko mówiąc, Irlandia, nieco jej historii prawdziwej i mnóstwo tej baśniowej, poezja i magiczny nastrój – słuchamy!

Płytę rozpoczynają zadumane Theme From Harry’s GameTower Hill, po czym słyszymy radosne Seachrán Charn tSiail, króciutki utwór, którego chciałoby się słuchać i słuchać, podobnie jak przy wesołym Passing Time ma się ochotę, nomen omen, spędzić więcej czasu. Następne jest Coinleach Glas An Fhómhair, przecudna i łagodnie kołysząca ballada. Potem mamy refleksyjne I See Red i znów zmianę nastroju, delikatne Tá ‘Mé Mo Shuí. Potem zwiedzamy magiczne kręgi i starożytne krainy, słuchając Newgrange i instrumentalnego utworu The Fairy Queen, i wracamy do rzeczywistości przy żywszym, jakby odrobinę jazzowym nawet Thiós Fá’n Chósta.

A potem można już włączyć z powrotem komórkę, komputer, odtwarzacz i telewizor. Miłego słuchania!

Author
Categories Muzyka

Comments

Commenting is closed for this article.

← Older Newer →